10 milionów obywateli Irlandii wyjechało. Oto dlaczego powinieneś odwiedzić

(CNN) — Ponieważ Dzień Św. domagać się irlandzkiego dziedzictwa. .

Jednak, aby naprawdę poczuć nowoczesną energię tego małego wyspiarskiego narodu, musisz odwiedzić, a większość ludzi rozpoczyna swoją podróż na ulicach Dublina.

Jest to niewielka stolica, którą można spacerować, z niską panoramą i granitowymi gruzińskimi pomnikami w skali ludzkiej.

Możesz podążać rzeką Liffey przez centrum miasta od Phoenix Park i Kilmainham Gaol na zachodzie, mijając Guinness Storehouse, Katedrę Świętego Patryka i Zamek Dubliński na wschodzie do niedawno odmłodzonego Docklands.

Stojąc na Butt Bridge, możesz zobaczyć stare i nowe: tradycyjny Dublin reprezentowany przez neoklasyczny Custom House, a dalej, nowe wieże finansowe i zamiatające dźwigi, pokazujące, że jest jeszcze wyższy.

Przez centrum Dublina przepływa rzeka Liffey.

Dzięki uprzejmości Garetha McCormacka

Najlepsze w Europie

Na Custom House Quay to jedna z najnowszych atrakcji miasta: EPIC Irlandzkie Muzeum Emigracjizwycięzca European’s Leading Tourist Attraction przez World Travel Awards przez ostatnie trzy kolejne lata.

Zaprojektowany przez ten sam wielokrotnie nagradzany zespół, co Muzeum Titanica w Belfaście, opowiada historie około 10 milionów ludzi, którzy na przestrzeni wieków opuścili Irlandię z powodów od głodu, przez konieczność ekonomiczną, po konflikty i prześladowania religijne.

Pojechali do Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Australii i dalej, budując linie kolejowe i uprawiając tereny przygraniczne.

Przywieźli ze sobą swoją kulturę, ambasadorów opowiadania historii do swoich nowych narodów i stworzyli nową irlandzką mitologię za granicą. Oni i ich potomkowie są diasporą, którą muzea, takie jak EPIC, chcą przyciągnąć, iw 2013 roku dedykowano tej publiczności irlandzką inicjatywę turystyczną The Gathering.

Łzawe pożegnania i długo oczekiwane powroty stały się częścią narodowej tożsamości, a strefa przylotów lotnisk wypełniona billboardami skierowanymi do nostalgicznych emigrantów spragnionych chleba Brennan i chipsów Tayto.

Jak powiedziała ówczesna prezydent Mary Robinson w 1996 roku, „ta wielka opowieść o wywłaszczeniu i przynależności” […] stał się, z pewną historyczną ironią, jednym ze skarbów naszego społeczeństwa”. zdecydowanie proeuropejskiei być może to właśnie ta spuścizna trudności sprawia, że ​​jest to jedna z najbardziej hojne narody na świecie jeśli chodzi o darowizny na cele charytatywne.

Muzyka i taniec

Dublin Pub Quest-2

Cobblestone w Smithfield to najlepsze w mieście miejsce, w którym można posłuchać tradycyjnej muzyki na żywo.

CNN

Najbardziej znanym irlandzkim eksportem kulturalnym jest oczywiście pub, ale w dotkniętej pandemią Irlandii wiele z nich zostało zmuszonych do zamknięcia na stałe.

CNN odwiedził The Cobblestone, instytucję w północnym Dublinie słynącą z tradycyjnej muzyki na żywo, która właśnie zdobyła bitwa prawna pozwalając mu przeżyć.

„Możesz wierzyć lub nie, ponieważ będąc stolicą kraju, nie ma wielu miejsc, w których możesz na co dzień zajmować się tym aspektem naszej kultury” – powiedział Tomás Mulligan, którego ojciec, Tom, przejął pub Smithfield na 30 lat. tam i zamienił go w centrum muzyki na żywo, jakim jest dzisiaj.

Odrodzenie tradycyjnej muzyki irlandzkiej stało się powszechne w latach 60., symbolizując nową dumę narodową tego wciąż młodego narodu, który w tym roku obchodzi 100-lecie niepodległości.

Tom Mulligan niedawno wypowiadał się na temat Podcast o historii Irlandii o globalnych wpływach występujących w tradycyjnej muzyce i tańcu z Irlandii, Afryki, Hiszpanii, Ameryki i nie tylko. „Irlandia pożyczyła, z pewnością będąc częścią Imperium Brytyjskiego i Europy kontynentalnej, pożyczała tam iz powrotem” – powiedział.

Od „Danny Boy” (napisanego przez Anglika) po „The Fields of Athenry”, najsłynniejsze irlandzkie piosenki ludowe to opowieści o wygnaniu i tęsknocie, podczas gdy popularny obecnie standard „She Moved Through the Fair” był zaginionym klasykiem, który tylko odzyskał popularność w Irlandii po ponownym odkryciu w Ameryce.

Podobnie muzyka country jest tak popularna w Irlandii, że ma swój własny podgatunek: Country ‘n’ Irish. Riverdance był także światowym fenomenem irlandzko-amerykańskim urodzonym w Chicago.

Tradycja literacka

Nowoczesność i transformacja bardzo się tu zmieniły, ale nie zmieniły części życia Dublina, które czynią to miasto tym, czym jest, ani instytucji, na których wyrosło i nadal spoczywa.

Trinity College, założony w 1592 roku, jest najstarszym uniwersytetem w Irlandii. Harfa Briana Boru, najstarsza w Irlandii i wzór regaliów w kraju, znajduje się w spektakularnej bibliotece Long Room Library w Trinity College, w której znajduje się również rękopis Ewangelii z IX wieku „Księga z Kells”.

Literatura historyczna Dublina Richard Quest Block c spc_00005611

Richard Quest spotyka naśladowcę Jamesa Joyce’a, Johna Shevlina (po lewej) w Bewley Cafe.

Irlandia jest dumna ze swoich tradycji opowiadania historii: wydała na świat czterech laureatów literackiej Nagrody Nobla – WB Yeatsa, GB Shawa, Samuela Becketta i Seamusa Heaneya – chociaż wszyscy poza jednym osiągnęli kres swojego życia w Irlandii.

Dwaj najsłynniejsi pisarze irlandzcy, Oscar Wilde i James Joyce, byli w swoim czasie wyrzutkami i wygnańcami, potępionymi za znieważanie tego, co wówczas uważano za przyzwoitość publiczną.

Anglo-irlandzki artysta Francis Bacon, gigantyczny prekursor sztuki współczesnej, jako nastolatek wyjechał z Irlandii do Anglii: otwarcie homoseksualista w czasach, gdy na obu wyspach było to nielegalne, nigdy nie zostałby łatwo przyjęty do społeczeństwa swojej ojczyzny przez większość swojego życia.

Ale podobnie jak Wilde i Joyce, został adoptowany pośmiertnie. Cała zawartość pracowni artysty została przejęta przez Galerię Hugh Lane w Dublinie, gdzie została ponownie złożona tak, jak wtedy, gdy Bacon tworzył swoje legendarne dzieła. To jedna z najlepiej strzeżonych tajemnic miasta, a co najważniejsze, wstęp jest bezpłatny.

Pływanie w morzu

Chociaż Joyce spędził większość swojego życia w kontynentalnej Europie, jego największe dzieło, modernistyczny klasyk „Ulisses” – który w tym roku również obchodzi swoją setną rocznicę – jest listem miłosnym do jego rodzinnego miasta, odyseją do apartamentu mężczyzny, Leopolda Blooma. , w jednodniową podróż po Dublinie.

Sceny otwierające powieść rozgrywają się w wieży Martello na wybrzeżu południowego przedmieścia Sandycove, obecnie muzeum Jamesa Joyce’a i sanktuarium dla fanów, którzy świętują Dzień Blooma 16 czerwca każdego roku.

Obszar ten jest popularnym miejscem kąpiących się, a kąpiele morskie stają się coraz bardziej popularne od czasu uderzenia Covida.

Gwiazdy nawet się angażują. Harry Styles został zauważony w tym tygodniu w pobliskich łaźniach Vico, podążając śladami Matta Damona, który pojawił się tam w 2020 roku po tym, jak on i jego rodzina zostali pozostawieni przez Covid w okolicy.

CNN dołączył do lokalnego zespołu The Ripple Effect, aby popływać rano na 40-metrowym cyplu.

„Podczas blokady wiele osób nie mogło spotkać się w pomieszczeniach, więc wiele osób zaczęło łączyć się na zewnątrz” – mówi członkini Katie Clark. „To było po prostu miłe miejsce na przybycie i ponowne odkrycie morza”.

Jeśli chodzi o nazwę grupy, jego koleżanka Mandy Lacey mówi: „Irlandczycy uwielbiają pomagać ludziom! To leży w naszej naturze. Myślę, że The Ripple Effect jest rzeczą irlandzką. Jest częścią naszej historii. To, że przechodzimy przez trudne czasy, dobre czasy, wszyscy są po to, aby naprawdę, naprawdę się wspierać”.

Dublin Morze Irlandzkie Richard Quest blok b spc_00050425

Coraz popularniejsze staje się pływanie w morzu.

Ci, którzy zostali, ci, którzy odeszli

Na początku tego roku brytyjski filmowiec Kenneth Branagh zdobył Oscara za „Belfast”, na wpół autobiograficzny film o jego północnoirlandzkim dzieciństwie, zanim 30-letni konflikt znany jako The Troubles zmusił jego rodzinę do ucieczki do Anglii. Kończy się dedykacją: „Za tych, którzy zostali. Za tych, którzy odeszli. I za wszystkich, którzy się zgubili”.

Ale podczas gdy w minionych stuleciach wyjazdy często oznaczały trwałe wygnanie, teraz są to drzwi, które otwierają się w obu kierunkach.

Wielu irlandzkich emigrantów, ponownie oceniając swoje priorytety w wyniku pandemii, wróciło do domu, by rozpocząć nowe życie ze swoimi młodymi rodzinami. I jak zawsze, osoby powracające przynoszą wiedzę i doświadczenie zdobyte za granicą, co może pomóc prosperować ich ojczystym krajom.

W 2015 r. Irlandia stała się pierwszym krajem na świecie, który zalegalizował małżeństwa osób tej samej płci w głosowaniu powszechnym, a obecnie jest daleko od jednorodnego katolickiego kraju popularnej wyobraźni. Ten naród emigrantów również wzbogacił się w ciągu ostatnich dziesięcioleci na imigracji. Ta nowoczesna i coraz bardziej wielokulturowa Irlandia nabiera nowego zaufania.

Irlandia bardzo się zmieniła, odkąd na początku tego stulecia została okrzyknięta „Celtyckim Tygrysem”. Potem nastąpiła dekada lub więcej ogromnego wzrostu gospodarczego i wielkiego optymizmu. Teraz, podobnie jak reszta świata, Irlandia poszukuje swojego celu po pandemii.

Ale, jak pokazała historia, ten mały, młody naród może to zrobić, patrząc najpierw na siebie, a potem na świat.

Leave a Comment