Gdy Chiny bagatelizują agresję Tangshan, kobiety twierdzą, że ich prawa są atakowane

Symbol zastępczy podczas wczytywania akcji artykułu

Kiedy zimą w Fengxian w prowincji Jiangsu znaleziono matkę przykutą łańcuchem w szopie, władze obwiniły ją o chorobę psychiczną. Kilka miesięcy później, kiedy trzy kobiety z Tianjin oskarżyły nauczycieli o nakłanianie ich do seksu, zostały skrytykowane za to, że jako dorośli nie biorą na siebie odpowiedzialności za ich decyzje.

W tym miesiącu grupa mężczyzn pobiła cztery kobiety, które jadły późną noc w restauracji z grillem w Tangshan w prowincji Hebei, po tym jak jedna z nich nie odpowiedziała na zaloty jednego z mężczyzn. Władze obwiniały o atak, w wyniku którego dwie kobiety trafiły do ​​szpitala, występowanie gangów w okolicy.

Przez lata aktywistki usiłowały rzucić światło na lekceważące nastawienie tego kraju do przemocy wobec kobiet tylko po to, by usłyszeć, że seks ma z tym niewiele wspólnego. Oddolne rzecznictwo praw kobiet, w tym Ruch #MeToo, walczył w Chinach, gdzie zmierzył się z nietolerancją Pekinu dla aktywistów i został oskarżony o bycie importem z Zachodu. Jednak w miarę nasilania się incydentów i oburzenia coraz trudniej jest zdusić debatę.

Saga o spętanej matką ósemki nadal niepokoi Chiny, inspirując rzadki społeczny aktywizm

Coraz więcej kobiet nie chce być oświeconym o rozpowszechnieniu seksizmu w chińskim społeczeństwie. „Od żony Fengxiana po brutalne pobicia Tangshan, „ona jest w takich sytuacjach” wszyscy są bezbronni. Może następnym razem będziesz ty, ja lub my wszyscy” – napisał bloger pod pseudonimem Zhao Qiaoqiao w popularnym komentarzu do incydentu.

„Kiedy sprawa zamienia się w incydent, a incydent przeradza się w zjawisko, tylko wtedy społeczeństwo zwróci uwagę i spróbuje rozwiązać ten problem” – napisał Zhao.

W poście, który został później ocenzurowany, inny bloger zapytał: „Dlaczego po incydencie w Tangshan nie tylko stają się ślepi na płeć, ale robią wszystko, co możliwe, aby wymazać wymiar płci z tego incydentu?”

Nagranie wideo z ataku we wczesnych godzinach 10 czerwca w Tangshan pokazuje mężczyznę zbliżającego się do stołu kobiet i kładącego rękę na jednym z ich pleców. Kobieta go odpycha. Po drugiej wymianie zdań uderza ją. Kiedy jego przyjaciele próbują interweniować, inni mężczyźni podbiegają do stołu i uderzają ich, wyciągając jednego z nich na zewnątrz i wielokrotnie kopiąc go na ziemię, podczas gdy inni patrzą na gości.

Władze Tangshan rozpoczęły kampanię bezpieczeństwa publicznego i zobowiązały się do rozprawienia się z przestępczością, a policja stacjonuje w całym mieście i w restauracjach. Wybitny socjolog napisał w: rozprawka że był to „zwykły incydent” zagrażający porządkowi publicznemu, argumentując, że „wynikał z molestowania seksualnego, ale nie odzwierciedlał dyskryminacji ze względu na płeć w społeczeństwie”.

Usunięto artykuły o incydencie i przemocy ze względu na płeć, w tym: a który wezwał rząd i państwowe media do zaprzestania unikania rozmów o feminizmie. Weibo, witryna mikroblogowa, zablokowała 265 kont za „podżeganie do konfliktu płci” podczas omawiania przemocy w Tangshan.

Odpowiedź jest zgodna z innymi kampaniami mającymi na celu ograniczenie opadu na takie odcinki. Wsparcie online dla przełomowego pozwu #MeToo, w którym były stażysta oskarżył znanego prezentera telewizyjnego o napaść seksualną w zeszłym roku, zostało mocno ocenzurowane. Aktywistka, która próbowała odwiedzić kobietę znalezioną przykutą do Jiangsu we wschodnich Chinach, została zatrzymana przez policję w marcu.

W zeszłym roku chińska gwiazda tenisa Peng Shuai, która twierdziła w mediach społecznościowych, że wysoki urzędnik naciskał ją na seks, zniknęła z widoku publicznego na kilka tygodni wcześniej wycofać swoje uwagi w starannie prowadzonych wywiadach.

W kwietniu oficjalne konto Weibo Komunistycznej Ligi Młodzieży Chin opublikowało publikacja twierdząc, że „ekstremalny feminizm stał się złośliwym nowotworem w internecie”.

Oskarżyciel Alibaba staje w obliczu procesu sądowego, ponieważ sprzeciw Chin #MeToo rośnie w siłę

Wang Yu, prawniczka z Pekinu, powiedziała, że ​​takie sformułowanie jest zgodne z oficjalnymi komunikatami na temat praw kobiet w Chinach.

„Rząd jest zaniepokojony tym, że ludzie rozmawiają o płci, ponieważ każda dyskusja na temat praw człowieka jest uważana przez urzędników za delikatną, w tym prawa kobiet” – powiedziała.

Mimo to obserwatorzy twierdzą, że ruch osiągnął pewne zyski. Oburzenie z powodu przykutej sprawy matki rozpaliło internautów, wywołując iskrzące formy aktywizm online i offline rzadko postrzegana, jako że przestrzeń dla chińskiej debaty się skurczyła.

Niedawny przypadek internetowego aktywizmu #MeToo, czerpiącego z tajwańskiego pisarza, również podważył krytykę, że chińskie feministki zostały poddane praniu mózgu przez zachodnią ideologię.

W maju kobieta w poście na Weibo twierdziła, że ​​profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Nankai w Tianjin wykorzystał jej pozycję, by nakłonić ją do uprawiania z nim seksu, gdy była studentką. Zacytowała powieść tajwańskiego autora Lin Yi-han z 2017 roku o młodej dziewczynie uwiedzionej przez swojego nauczyciela, która jest oparta na historii życia Lin. Lin popełnił samobójstwo wkrótce po ukazaniu się książki.

„Ta sprawa torturowała mnie przez sześć lat kilkoma próbami samobójczymi” – napisała kobieta. „Jeśli umrę, mam nadzieję, że świat pozna moją historię” – czytamy w wiadomości, której The Washington Post nie mógł niezależnie zweryfikować. Przyciągnęła 1,4 miliona polubień, gdy internauci dzwonili, aby zapobiec kolejnej tragedii, takiej jak Lin.

W następstwie wiadomości, dwóch innych nauczycieli w Tianjin zostało oskarżonych o relacje z uczniami, a w ciągu tygodnia szkoła zwolniła oskarżonego nauczyciela za „utrzymywanie niewłaściwych relacji z kobietami” i wydała postępowanie dyscyplinarne przeciwko dwóm pozostałym. oświadczenie uniwersyteckie.

Lu Pin, redaktorka założycielka Feminist Voices, chińskiej platformy zakazanej w 2018 roku, powiedziała, że ​​książka Lin stała się symbolem praw kobiet w Chinach. Powieść zajmuje ósme miejsce na liście 250 najlepszych książek w rankingu Douban, popularna witryna z recenzjami. Na fanpage Lin z ponad 22 milionami wyświetleń ofiary gwałtu zostawiaj wiadomości na ich doświadczeniach.

“[Lin] przemawia w imieniu wielu chińskich kobiet w kulturze, która ceni wstyd” – powiedział Lu.

Atak w nocnej restauracji serwującej dania z grilla uderzył również w kwestię bezbronności kobiet. Pomimo wysiłków władz Tangshan mających na celu zbagatelizowanie ataku, opinia publiczna nadal domaga się odpowiedzi. W poniedziałek popularny temat na Weibo, wzywający do aktualizacji informacji o ofiarach, otrzymał ponad miliard wyświetleń.

„Im bardziej ukrywasz fakty przed ludźmi, tym bardziej wściekła będzie opinia publiczna. Potem pojawią się inne spekulacje, które przyniosą więcej negatywnych skutków”, czytamy w szeroko rozpowszechnionym artykule redakcyjnym National Business Daily.

Po oburzeniu publicznym Departament Bezpieczeństwa Publicznego Hebei wydał oświadczenie we wtorek powiedział, że stan dwóch hospitalizowanych ofiar poprawił się i że dziewięciu podejrzanych zostało aresztowanych. Władze poinformowały również, że zastępca szefa policji Tangshan został usunięty ze swojego stanowiska, a pięciu innych funkcjonariuszy policji było śledzonych w sprawie postępowania w związku z atakiem.

Cenzura była jednak szybka w obliczu jakiegokolwiek aktywizmu związanego z tym incydentem. Kobieta z Szanghaju zbanowano jej konto na Weibo po tym, jak opublikowała zdjęcie, na którym trzyma tabliczkę z prośbą o informacje na temat statusu kobiet. A hashtag„Mówię w imieniu dziewcząt z Tangshan” również wydaje się być ocenzurowane.

Jednak obrońcy praw kobiet twierdzą, że ruch feministyczny w Chinach przetrwa.

„Istnienie ruchu kobiecego opiera się na potrzebach ludzkich serc” – powiedział Lu – „Ludzie zawsze czekają na następną okazję, by zabrać głos. Nie ma możliwości wyeliminowania tego ruchu.

Lyric Li w Seulu przyczynił się do powstania tego raportu.

Leave a Comment