Orlando Magic wybiera Paolo Banchero nr 1 Duke’a w drafcie NBA 2022

NOWY JORK — Po miesiącach spekulacji Paolo Banchero z Duke’a został niespodziewanie wybrany przez Orlando Magic z numerem 1 w klasyfikacji generalnej Projekt NBA 2022 Czwartkowy wieczór w Barclays Center.

Środkowy Gonzaga, Chet Holmgren, zajął drugie miejsce w Oklahoma City Thunder, a napastnik Auburn, Jabari Smith Jr., zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Houston Rockets.

W tygodniach poprzedzających draft, oczekiwano, że Smith wyląduje na pierwszym miejscu. Ale Magic wywrócił sprawę do góry nogami, biorąc Banchero, który miał na sobie jasnofioletowy garnitur z cekinami i jeszcze jaśniejsze buty, gdy wszedł na scenę i uścisnął dłoń komisarzowi NBA Adamowi Silverowi.

„Po otrzymaniu informacji odniosłem wrażenie, że to tylko w powietrzu” – powiedział Banchero dla ESPN, mówiąc, że był pierwszy. „Orlando nie był jeszcze pewien i po prostu był gotowy na wszystko.

„Nie dowiedziałem się jednak, że tak naprawdę zostałem wybrany, aż do około 20 sekund przed pojawieniem się komisarza na scenie. Nie miałem nawet czasu, żeby się nad tym zastanowić ani nic. wierz w to, ale jestem gotowy, jestem gotowy.

Dwumetrowy napastnik Duke’a miał średnio 17,2 punktu, 7,8 zbiórki i 3,2 asysty na mecz w 39 meczach dla Błękitnych Diabłów, którzy dotarli do Final Four, zanim przegrali ze swoimi wieloletnimi rywalami w Północnej Karolinie. Banchero, który może być najbardziej gotowym na NBA kandydatem w tym projekcie, będzie teraz postrzegany jako kotwica raczkującej przebudowy Orlando, która obejmuje strażników Jalen Sugg oraz Anthony ColeNaprzód Franz Wagner oraz Jonathan Izaak i centrum Wendell Carter Jr..

Podczas gdy Banchero był niespodzianką na pierwszym miejscu, Holmgren nadal musiał udać się do Oklahoma City z drugim wyborem. Mający 7 stóp od Gonzagi Holmgren wykazał się szerokim zakresem umiejętności w swoim jedynym sezonie w college’u, osiągając średnio 14,1 punktu w 60% strzelając ogólnie i 39% startując z 3 punktów, jednocześnie zdobywając 9,9 zbiórki i blokując 3,7 strzałów w 26,9 minuty w 32. minucie. Gry.

Oklahoma City, które weszło wieczorem z drugą selekcją loterii (łącznie 12. miejsce) i wieloma pierwszymi w każdej z nadchodzących wersji roboczych, ma teraz wewnętrzną kotwicę, która może towarzyszyć jej obiecującemu, młodemu podwórkowi jako wschodząca gwiazda. Shai Gilgeous-Aleksander i australijski Josh Giddeyszósty ogólny wybór w zeszłorocznym drafcie i wybór pierwszego zespołu All-Rookie.

Smith, lekko strzelający do przodu o długości 6 stóp i 10, uzyskał średnio 16,9 punktu i 7,4 zbiórki, strzelając 42% zza 3-punktowego łuku.

Po napisaniu jalen zielony, Alperen Sengun, Josh Christopher oraz Usman Garuba w pierwszej rundzie zeszłorocznego draftu Rockets – które również weszły do ​​wieczoru z 17. wyborem – kontynuowały odbudowę po opuszczeniu ikony franczyzy James Harden na początku sezonu 2021-22 wybierając Smith.

Pierwszą piątkę w drafcie dopełnili napastnik Iowa Keegan Murray, który trafił do Sacramento Kings z czwartym wyborem, oraz strażnik Purdue, Jaden Ivey, którego Detroit Pistons zajęli piąte miejsce.

Murray miał wspaniały drugi sezon w Iowa, notując średnio 23,5 punktu i 8,7 zbiórki, strzelając 55,4 procent z boiska i 39,8 procent z zasięgu 3 punktów. Teraz dołączy do drużyny Kings, próbując zakończyć 16-letnią suszę w playoffach i zreorganizować się wokół strażnika De’Aarona Foxa i wielkiego człowieka. Domantas Sabonis pod wodzą nowego trenera Mike’a Browna.

Ivey, który publicznie powiedział, że pójście do Sacramento nie będzie „najgorszą” rzeczą, jaka mu się przytrafi, kojarzy go z zeszłorocznym topowym wyborem, Cade Cunningham, na polu obrony Pistons. Podobnie jak Murray, Ivey miał wspaniały drugi sezon, notując średnio 17,3 punktu, 4,9 zbiórki i 3,1 asysty w Purdue, jednocześnie prezentując oszałamiającą atletykę i szybkość w linii prostej.

Bennedict Mathurin z Arizony zajął szóste miejsce w Indiana Pacers, Shaedon Sharpe z Kentucky z Kentucky zajął 7. miejsce, a Dyson Daniels z G League Ignite zajął 8. miejsce w New Orleans Pelicans.

Leave a Comment