Pięciu strajkujących kolejarzy: „Nic nie usprawiedliwia naszego ubożenia z roku na rok” | Transport kolejowy

Jtysiące kolejarze dołączyli Największy narodowy strajk kolejowy w Wielkiej Brytanii od 30 lat. Zakłócenia są spodziewane przez resztę tygodnia po tym, jak 40 000 członków związku RMT zagłosowało za strajkiem w sprawie płac i warunków. Tutaj pięciu pracowników kolei dzieli się swoimi poglądami na temat decyzji o wszczęciu akcji protestacyjnej.

„Chcemy zachować warunki, które mamy teraz”

Maszynista pociągu TfL, 40 lat, East Midlands

Po stronie kolei państwowych strajk dotyczy płac i redukcji zatrudnienia. Ale dla pracowników TfL chodzi o warunki, a nie o wynagrodzenie. Na linii Victoria strajkowaliśmy od sześciu miesięcy z powodu usług metra, które zostały uruchomione bez naszej zgody. Borykamy się z tym ze względu na zmęczenie, obowiązki rodzinne – są różne powody, dla których nie chcieliśmy pracować w nocy, nie ma tego w naszej umowie.

Ze względów bezpieczeństwa chcemy utrzymać poziom zatrudnienia na poziomie sprzed pandemii. Mamy stacje bez personelu i jeśli coś się stanie, nie ma nikogo na tych stacjach. Podczas pandemii mieliśmy dużo personelu z Covid, dużo personelu z Covid przez długi czas, mieliśmy kolegów, którzy zginęli. Jednak zawsze wykonywaliśmy pełną usługę najlepiej jak potrafiliśmy. Myślę, że wielu pracowników ma już dosyć. Chcemy długoterminowego finansowania. Chcemy, żeby Londyn dalej działał. Chcemy zachować nasze miejsca pracy i chcemy utrzymać warunki, które mamy teraz.

Flagger, 50 lat, Surrey

Nikt, z kim pracuję, nie chce strajkować, nasza praca sprawia nam przyjemność, a flagowcy są dobrze opłacani, ale nie ma powodu, abyśmy z roku na rok byli biedniejsi. Mamy bardzo odpowiedzialną pracę. Pierwsza linijka ogłoszenia o pracę mówi, że osoby zgłaszające to ochroniarze. Przetrwaliśmy pandemię bez kwestionowania zamrożenia płac czy wstrzymania rocznych premii, ale teraz inflacja poważnie wpływa na nasz standard życia.

Rząd chce zlikwidować tysiące stanowisk konserwacyjnych, co będzie miało straszny wpływ na punktualność, ponieważ awarie nie będą rozwiązywane w odpowiednim czasie. Utrudni mi to pracę, nie wspominając o wpływie na bezpieczeństwo pasażerów. Spowoduje to opóźnienia.

Groźba wykorzystania pracowników agencyjnych jest śmieszna, ponieważ większość prac kolejowych wymaga określonych umiejętności. Signaling to intensywny trzymiesięczny kurs stacjonarny, który ma na celu uzyskanie podstawowych kwalifikacji, a następnie musisz zacząć uczyć się obsługi każdego bieguna, więc nie można go rozpocząć. Niezbyt dobrze opłacani pracownicy obsługi technicznej odbyli czteroletnią praktykę zawodową. Jest to bardzo rygorystyczny kurs i musisz regularnie przechodzić kolejne testy.

Rząd nie wie, o czym mówi i bawi się w antyzwiązkową galerię, zamiast próbować rozwiązać ten konflikt.

„Powinni szukać pojednania”

Straż kolejowa, lata 50., południowo-wschodnia Anglia

Nie zapukam. W żadnym wypadku nie jestem zwolennikiem tego rządu, a retoryka zastraszania, którą rzucają ministrowie, popycha mnie do strajku. Powinni raczej szukać pojednania niż eskalacji. Z drugiej strony RMTktórego jestem członkiem, wydaje się być pochłonięta politycznym szaleństwem w stylu lat 80. Niektóre części linii kolejowej, te, które nie są krytyczne dla bezpieczeństwa, wymagają modernizacji.

Potrzeby pasażerów się zmieniły, owszem, ale nie ma pośpiechu, by wszystko zdigitalizować, pozostawiając w tyle tych w społeczeństwie, dla których sama myśl o aplikacji martwi i zraża ich.

Powiedziawszy to wszystko, nie ma znaczenia, czy pukam, czy nie; strajk sygnalistów oznacza, że ​​pociągi nie mogą jeździć. Jeśli rząd poważnie myśli o rozwiązaniu tego problemu, musi najpierw usiąść z pracownikami Network Rail i rozwiązać ich problemy, a reszta z nas powinna negocjować z naszymi pracodawcami.

„To nie tylko kwestia kolei”

Inżynier-uczeń, 24 lata, Network Rail, Yorkshire

W pełni popieram strajk, ponieważ widzę, jak ciężko mój zespół pracuje przy ograniczonych zasobach. Obecnie nasz dział nie tylko wykonuje własne zadania konserwacyjne, ale również wykonuje prace innych składów z niedoborami kadrowymi. Upadające firmy obsługujące pociągi świadczą usługi niespełniające norm po zawyżonych cenach biletów, ponieważ ich podstawową funkcją jest generowanie zysków dla akcjonariuszy, a niekoniecznie świadczenie najlepszej usługi w najlepszej cenie.

Nie muszę pracować w nadgodzinach, ale prawie wszyscy, z którymi pracuję, robią to raz lub dwa razy w tygodniu, co zapewnia dobre stawki. Morale w moim zespole jest dobre, ale ludzie w moim dziale wykonują większe projekty i dlatego zarabiają więcej niż ludzie na innych typowych stanowiskach konserwacyjnych, gdzie wynagrodzenie jest dość przeciętne. Będą mieli trudności z rosnącymi kosztami życia.

Myślę, że nie chodzi tylko o kolej, większość pracowników w tym kraju już robi wystarczająco dużo i nie powinna mieć problemów z przetrwaniem. Moim zdaniem ten strajk jest okazją, aby te kwestie stały się szerszym tematem dyskusji o sprawiedliwości i gospodarce, która działa na rzecz ludzi.

“,”caption”:”Sign up to the daily Business Today email or follow Guardian Business on Twitter at @BusinessDesk
“,”isTracking”:false,”isMainMedia”:false,”source”:”The Guardian”,”sourceDomain”:”theguardian.com”}”>

Zapisz się na codzienną wiadomość e-mail Business Today lub śledź Guardian Business na Twitterze pod adresem @BusinessDesk

„Strejkuję, ale myślę, że związki powinny iść na kompromis”

Pracownik utrzymania ruchu, 35 lat, południowo-zachodnia Anglia

Osobiście mam mieszane uczucia co do strajków. Myślę, że uczciwie jest poprosić o podwyżkę na tych samych warunkach – Network Rail nie miała podwyżek od 2019 roku. Jeśli masz niskie wynagrodzenie, wiele osób odejdzie. Mamy jedną z najbezpieczniejszych kolei w Europie, ale jeśli zmienią się pewne warunki, może szybko stać się jedną z najniebezpieczniejszych. Nowe warunki sugerują, że Network Rail zapłaciłaby personelowi zajmującemu się bezpieczeństwem około 22 000 funtów, co obejmowałoby noce i nietowarzyską pracę oraz korzystanie z własnych pojazdów i paliwa w celu dotarcia do różnych baz, na których zostaliby zarezerwowani.

Z drugiej strony miałem nadzieję, że zejdę z kolei na planie dobrowolnych odpraw, który miał być dostępny dla wszystkich, zanim związek zakończy go na stopnie utrzymania. Związki powinny iść na kompromis i pozwolić ludziom odejść; wielu z nas w wywiadzie chce. Praca w nocy i w weekendy i co to robi z twoim ciałem – czy naprawdę warto za niewiele więcej niż kierowca Amazona, pracujący od poniedziałku do piątku?

Ogólnie uważam, że strajki to dobry pomysł i dołączyłem do nich, ale myślę też, że potrzebna jest zmiana, a Network Rail musi obniżyć koszty, zmniejszając liczbę pasażerów i wszystko inne.

Leave a Comment