Podręcznik Unilever Plastics


Dwa lata temu dyrektor generalny Unilever plc, Alan Jope, powiedział, że jego firma pozbędzie się maleńkich plastikowych opakowań, których używa do sprzedaży pojedynczych porcji szamponu, pasty do zębów i innych podstawowych produktów ze względu na powszechne zanieczyszczenie powodowane przez to opakowanie.

Te saszetki wielkości dłoni są powszechnie kojarzone z próbkami ketchupu lub kosmetyków w bogatych krajach. Ale eksplodowały w rozwijającym się świecie, gdzie są używane do sprzedaży wszystkiego, od detergentów do prania po przyprawy i przekąski do gospodarstw domowych o niskich dochodach.

Pomogły również napędzać globalny kryzys odpadów. Składające się z warstw plastiku i aluminium woreczki są prawie niemożliwe do recyklingu i nie ulegają biodegradacji. Zaśmiecają dzielnice, zaśmiecają wysypiska, dławią drogi wodne i szkodzą dzikiej przyrodzie. Jednak nawet gdy kierownictwo Unilever publicznie potępiło szkody dla środowiska powodowane przez opakowania, międzynarodowa firma pracowała nad podważeniem przepisów dotyczących stopniowego wycofywania saszetek w co najmniej trzech krajach azjatyckich, dowiedział się Reuters.

Na Sri Lance firma naciskała na rząd, aby ponownie rozważył propozycję zakazu saszetek, a następnie próbowała ją obejść po nałożeniu przepisów, powiedział Reuterowi wysoki rangą urzędnik ds. środowiska. W Indiach i na Filipinach Unilever lobbował przeciwko propozycjom zakazu saszetek, które później zostały złomowane przez prawodawców, podają bezpośrednio zaangażowane źródła.

„Źle, ponieważ nie można go poddać recyklingowi”.

Londyński Unilever odmówił komentarza na temat działalności lobbingowej firmy na tych rynkach i powiedział, że przestrzega prawa Sri Lanki. Rzecznik powiedział, że firma „wycofuje” wielowarstwowe torebki, korzystając z różnych potencjalnych rozwiązań, w tym systemów uzupełniania produktów, nowej technologii recyklingu i łatwiejszych do recyklingu materiałów opakowaniowych.

Unilever, producent setek marek domowych, w tym mydła Dove, lodów Ben & Jerry’s i majonezu Hellmann’s, po raz pierwszy wprowadzonych na rynek na dużą skalę w Indiach w latach 80. pozostaje jednym z największych użytkowników takich opakowań, a inne firmy poszły w jego ślady garnitur. Obecnie w branży sprzedaje się 855 miliardów plastikowych toreb rocznie, co według londyńskiej grupy ekologicznej A Plastic Planet, wystarczy, aby pokryć całą powierzchnię Ziemi.

W ostatnich latach Unilever stał się wokalnym krytykiem saszetek.

Projekt opakowania wielowarstwowego jest „zły, ponieważ nie można go poddać recyklingowi” – ​​powiedziała Hanneke Faber, prezes Unilever ds. Global Food & Refreshments, podczas prezentacji dla inwestorów w 2019 roku.

Podczas internetowego wydarzenia dotyczącego zrównoważonego rozwoju tworzyw sztucznych w lipcu 2020 r. dyrektor generalny Jope poszedł o krok dalej.

„Musimy się tego pozbyć” – powiedział Jope w odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób stosowanie saszetek wpisuje się w zapowiedziane przez Unilever plany ograniczenia zanieczyszczenia plastikiem. „Recykling mechaniczny jest praktycznie niemożliwy i dlatego nie ma żadnej rzeczywistej wartości”.

Osiem miesięcy później firma miała swoją szansę. W zeszłym roku Sri Lanka wprowadziła nowe przepisy dotyczące stopniowego wycofywania saszetek, aby powstrzymać falę plastikowych odpadów, które plądrują plaże, wybielają rafy koralowe i zagrażają dzikiej faunie na Oceanie Indyjskim.

Ale Unilever nadal sprzedaje na Sri Lance maleńkie saszetki z szamponem i odżywką o pojemności 6 mililitrów (ml), pomimo nowego zakazu sprzedaży plastikowych saszetek o pojemności 20 ml lub mniej, według ministerstwa środowiska tego kraju i dwóch lokalnych organizacji charytatywnych zajmujących się zanieczyszczeniem plastikiem. .

Sprzedawane w lokalnych sklepach saszetki są dostarczane w postaci klejonych arkuszy z odrywanymi szwami, dzięki czemu kupujący mogą łatwo oderwać pojedynczą porcję. Trzy źródła podały, że aby obejść zakaz, firma Unilever zmieniła etykietę swoich saszetek o pojemności 6 ml, aby wskazać, że nie powinny być sprzedawane pojedynczo, ale raczej w opakowaniach po cztery sztuki jako jednostki o pojemności 24 ml.

„Unilever próbował nas oszukać” – powiedział agencji Reuters Anil Jasinghe, sekretarz ministerstwa środowiska Sri Lanki ze swojego biura w Kolombo, największej aglomeracji kraju, liczącej ponad 2,3 miliona mieszkańców.

Jasinghe powiedział, że jego ministerstwo zagroziło podjęciem kroków prawnych i „na ich zasługę” Unilever szybko przestał sprzedawać saszetki o pojemności 6 ml. Jednak gorąco kwestionowany środek dotyczył tylko najmniejszych rozmiarów. Codziennie na Sri Lance sprzedaje się miliony większych saszetek.

W oświadczeniu dla Reuters Unilever powiedział, że jest w pełni zgodny z przepisami Sri Lanki.

Leave a Comment